//
Read Between The Lies
Wywiady

Wywiad: Fennesz

Fennesz to jedna z najważniejszych postaci eksperymentalnej muzyki elektronicznej. W sierpniu po raz kolejny wystąpi w Polsce, tym razem na Off Festivalu w Katowicach. Nie będzie tam jednak jedynie jednym z wykonawców:

Jesteś kuratorem jednego dnia sceny eksperymentalnej na Off Festivalu, możesz wyjaśnić swoje wybory?

Wstępną selekcję przeprowadzili organizatorzy, wybierałem z tego co zaproponowali. Jestem zadowolony z ostatecznego składu.

Polskie zespoły także zapraszałeś osobiście? Słuchasz polskiej muzyki?

Tak, zapraszałem. Uwielbiam to co robi Jacaszek, moją przyjaciółką jest też Anna Zaradny [artystka łącząca brzmienie saksofonu i muzykę z komputera] i mam przyjemność słuchać jej muzyki od jakiegoś czasu.

Zaprosiłeś Kim Gordon, organizatorzy dodali Thurstona Moore’a – nie obawiasz się, że może to wywołać napięcie poza sceną?

Lubię duet Kim i Ikue, znamy się od lat. Nie chcę plotkować na ten temat.

Poza projektami, które sam zaprosiłeś, jakie inne w rozpisce Off Festivalu wydają Ci się najbardziej interesujące?

Myślę, że cały skład jest interesujący. To doskonała mieszanka nowych projektów i wielkich klasyków. Off Festival jest w tworzeniu takich połączeń bardzo dobry. Moim zdaniem jest to aktualnie jeden z najlepszych festiwali w Europie.

Wybrałeś już swoją setlistę na Off? Czego możemy się spodziewać?

Nie, nigdy nie mam setlisty. Zawsze freestyle’uję. Gram kawałki lub pojedyncze dźwięki ze starszych utworów i rzeczy nad którymi aktualnie pracuję, ale moje występy na żywo zawsze są oparte o improwizację. Potrzebuję takiego wyzwania – to trochę „jazzowe” podejście.

Masz wpływ na wizualizacje Lillevan czy powstają niezależnie przed/w trakcie występów?

Wydaje mi się, że Lillevan próbuje wczuć się w atmosferę czy ducha muzyki kiedy tworzy zestawy obrazów. Kiedy gra na żywo ze mną, jego podejście jest bardzo podobne do mojego.

Wiele elektronicznych projektów nie daje koncertów, nie potrafią znaleźć koncepcji siebie i komputera na scenie. Stanowiło to dla Ciebie problem?

Tak jak malarz musi znaleźć galerię dla swoich prac, tak muzyk musi być na scenie.

Pracowałeś z wieloma wspaniałymi artystami, jest jeszcze ktoś z kim wyjątkowo chciałbyś nawiązać współpracę?

Mam wielką przyjemność z pracy i występowania z tymi wszystkimi niesamowitymi muzykami, z którymi miałem miałem wystarczająco szczęścia aby zaprzyjaźnić się. Oni wszyscy są równo inspirujący na swoje niepowtarzalne sposoby.

Czy tego typu kolaboracje zawsze są równym partnerstwem czy zdarzają się relacje nauczyciel-uczeń?

Zawsze partnerstwo.

Od 1997 nie było roku kiedy nie wydałeś chociażby singla. Czego można spodziewać się w 2012?

Mute Records właśnie wydała remix, który zrobiłem dla Apparat. Obecnie pracuję nad remixem na Pixel Raster-Noton [projekt m.in. Carstena Nicolai znanego jako Alva Noto]. Po szyldem wytwórni Ash International wydam album ze ścieżką dźwiękową w maju. Nazywa się AUN. W innych przypadkach 2012 będzie dla mnie rokiem pracy w studiu. Jestem mocno zmotywowany do pracy nad nowym solowym materiałem.

Jesteś bardzo otwarty muzycznie i interesują Cię liczne gatunki. Jakie są twoje najlepsze i najgorsze odkrycia z ostatniego roku?

Najgorsze: może za dużo hipsterskich kapel…? Najlepsze: Uwielbiam to co Peter Rehberg wydaje poprzez swoją wytwórnię Editions Mego.

Byłeś już w Polsce wcześniej – jakieś dobre albo złe wspomnienia?

Same dobre. Tak wiele dzieje się teraz w Polsce. Cudowna, entuzjastyczna publiczność. Zawsze bardzo dobre traktowanie i gościnność. Nie mogę się doczekać powrotu do Polski.

Reklamy

About Jimmy Magnetar

ripping iron from your blood

Let Me Hear You Scream

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Mój styczniowy hicior, nawet "Rimbaud Eyes" Dum Dum Girls nie wkręciło się bardziej niż ta prosta, lecz obdarzona niesamowitą atmosferą piosenka.

Na pełen ekran:

%d blogerów lubi to: