//
Read Between The Lies
Recenzje

Therapy? „A Brief Crack of Light”


Therapy?
A Brief Crack of Light

Blast Records, 2012
01. Living in the Shadow of the Terrible Thing
02. Plague Bell
03. Marlow
04. Before You, With You, After You
05. The Buzzing
06. Get Your Dead Hand off My Shoulder
07. Ghost Trio
08. Why Turbulence?
09. Stark Raving Sane
10. Ecclesiastes

Szczyt popularności Therapy? przypada na prawie dwie dekady wstecz, od tego czasu medialne zainteresowanie zespołem (a co za tym idzie ilość „weekendowych fanów”) systematycznie spadało aż stali się reliktem zapomnianej epoki goszczącym w odtwarzaczach wyłącznie starych oddanych fanów. Szkoda, bo spadek ilościowy nigdy nie równał się spadkowi jakościowemu – Irlandczycy w najgorszym wypadku nagrywali średnie albumu (np. Crooked timber z 2009 roku), przeważnie jednak bardzo dobre. Media dały, media zabrały… Najważniejsze, że muzyka broni się sama.

Na strat singlowe Living in the shadow of the terrible thing – bardzo przebojowy rockowy numer z pazurem, którego brakuje na chociażby ostatnim wydawnictwie Foo Fighters. To jeden z tych kawałków, który każdy zespół (tego pokroju) chciałby mieć w repertuarze. W Plague bell robi się jeszcze ciężej, wręcz metalowo, i to nie tylko pod względem muzycznym, ale także wokalnym (Andy Cairns brzmi niemal jak Henry Rollins). Chwilę wytchnienia przynosi Marlow, które z wcześniejszymi utworami łączy tylko równie agresywna perkusja. Reszta instrumentów zdaje się realizować inspiracje współczesnym indie rockowym graniem, Cairns nie odzywa się natomiast wcale. Te trzy ścieżki najszybciej pojawiają się w pamięci, kiedy krążek przestanie obracać się w odtwarzaczu. Co nie znaczy, że dalej jest gorzej.

Before You, with You, after You nie ma już tak przebojowej podszewki i nie potrafię stwierdzić czy vocoder w stylu Cher na wokalu jest atutem tego kawałka czy jego największą wadą. The buzzing szybko wymazuje wrażenia po wcześniejszej piosence. To jeden z dziwniejszych utworów w całej dyskografii Therapy?. Brzęczący gitarowy riff zdradza skąd wziął się jego tytuł, a mocno przesterowany Cairns wydziera się schowany za genialną partią perkusji i wtórującym jej basem. Przyznam, że przez kilka pierwszym przesłuchań męczył mnie ten dziwoląg, ale jak już zaskoczył to z wymuszeniem „repeat track” w Foobarze.

Na tym etapie wiedziałem, że kapela postarała się o wyjątkowo udany album, ale dopiero Get Your dead hand off my shoulder wyzwoliło podejrzenie, że to może być coś więcej. Z jednej strony trudny medialnie utwór (z długą pauzą w środku), z drugiej ma nieprawdopodobnie hipnotyzujący refren. Trudno wybrać jeden ulubiony utwór z tak mocnego zestawu, ale gdybym musiał to byłby to właśnie ten. W Ghost trio ponownie oklaski należą się przede wszystkim sekcji rytmicznej. Znam muzykę Therapy? od wielu lat, ale dopiero ten krążek uświadomił mi jak świetni muzycy kryją się za tym szyldem.

Why turbulence? pewnie brzmiałoby lepiej gdyby nie konieczność przyrównania go do wcześniejszych utworów z A brief crack of light. Na tym tle wypada przeciętnie, podobnie następna ścieżka – Stark raving sane. Na koniec ponownie robi się indie rockowo (okolice Gorillaz), ale tym razem melancholijnie i depresyjnie. Lepszego zamknięcia dla wyjątkowego w dorobku Therapy? albumu, niż Ecclesiastes nie można było napisać.

A brief crack of light nie powtórzy sukcesów Troublegum i Infernal love, ale nie dlatego, że jest słabszym album (bo nie jest). „Wszystko płynie” także w muzycznym biznesie, to nie jest materiał dla dzisiejszych komercyjnych mediów, ale z całą pewnością powinien po niego sięgnąć każdy fan mocnego rockowego grania. Ja, z sympatyka Therapy?, przemieniłem się dzięki tym dziesięciu kawałkom w zagorzałego fana.

Advertisements

About Jimmy Magnetar

ripping iron from your blood

Dyskusja

Brak komentarzy.

Let Me Hear You Scream

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Mój styczniowy hicior, nawet "Rimbaud Eyes" Dum Dum Girls nie wkręciło się bardziej niż ta prosta, lecz obdarzona niesamowitą atmosferą piosenka.

Na pełen ekran:

%d blogerów lubi to: