//
Read Between The Lies
Recenzje

Faderhead „The World of Faderhead”


Faderhead
The World of Faderhead
L-Tracks Recordings, 2012
01. Fistful Of Fuck You
02. Older Now
03. Join Us
04. Inside Of Me
05. Swedish Models And Cocaine
06. Not A Robot
07. Sick City
08. Nothing For Nothing
09. Watching Over You (feat. Daniel Myer)
10. I Got My Bass Back (feat. Shaolyn)
11. This Machine
12. Ballad Of The Weak

Poznałem muzykę Faderheada mniej więcej w okolicach jego drugiego albumu. Zawsze było to ciut więcej niż przeciętne EBM, ale zdecydowanie mniej niż chociażby Combichrist. Piąty krążek przynosi zmiany, ale wszystko wskazuje na to, że transformację przeszła nie twórczość niemieckiego producenta, a moje postrzeganie jej.

The World of Faderhead nie różni się niczym od wcześniejszych nagrań, jednocześnie wszystkie dwanaście utworów to szczytowe osiągnięcie Samiego Marka Yahyi. Niezmiennie muzyk pokazuje swoje dwa oblicza: agresywnego dyskotekowego awanturnika oraz refleksyjnego romantyka. Nie ma żadnych udziwnień, zaskakujących gości, niczego co pchnęłoby gatunek o choćby jeden krok wprzód. Rozum podpowiada mi, że mam do czynienia z przeciętniakiem na scenie dark independent, jednak – podobnie jak w wypadku zeszłorocznych płyt Malakwa i Komor Kommando – nie mogę przestać zapętlać tych pięćdziesięciu minut.

Fistful of fuck You chwyciło mnie jeszcze zanim ukazał się cały materiał. Teledysk wystylizowany na 8bitową grę beat’em up, w której Faderhead walczy z muzykami m.in. Combichrist i And One można oglądać na okrągło. Brak znudzenia gwarantuje także sama piosenka, która jest absolutnym numerem jeden w całej dyskografii producenta. To dość typowy imprezowy niszczyciel uniemożliwiający usiedzenie w miejscu, niemniej w swojej kategorii może równać się z najlepszymi.

Older now to w pewnym sensie kontra do wcześniejszego kawałka – Sami dzieli się refleksją z poimprezowego placu boju, na którym czuje się weteranem odpornym na błędy młodzieniaszków. „Ballada” w klimacie EBM z nieśmiałymi elementami dubstepu wchodzi gładko, ale na tym etapie miałem obawy czy aby dobry singiel nie zwiastował przeciętnego albumu. Na szczęście Join us ponownie ukazuje przebojowy majstersztyk, a melancholijne Inside of me to od pierwszego przesłuchania mój drugi ulubiony utwór Faderheada. Po tych szesnastu minutach miałem już pewność, że słucham jednego z najlepszych elektronicznych krążków jakie w tym roku trafią w moje ręce.

Teksty nie są mocną stroną ani Faderhead, ani większości projektów EBM. Ponadprzeciętnym gniotem jest w tej kwestii Swedish models and cocaine, na szczęście muzyka wystarczająco nadrabia i nie mam odruchu przełączania jak w wypadku np. Fuckmachine Combichrist. Słychać, że Sami ma ucho do komercyjnych dźwięków (także w następnym Not a robot czy chociażby I got my bass back), z takimi bitami spokojnie mógłby stworzyć konkurencję dla Davida Guetty czy LMFAO. Na szczęście swój potencjał woli pożytkować w ciekawszy sposób, a w Sick city pokazuje swoje prawdziwe inspiracje – zsamplowany i zniekształcony głos Dave’a Mustaine’a z Megadeth.

Siłą Faderheada nie jest innowacja, ale perfekcyjne opanowanie swojego rzemiosła. The World of Faderhead to nie surrealistyczna opowieść z ciężkim tematem, nie Federico Fellini i nie kawior almas. To praktyczny podręcznik, kino akcji ze Stallonem i Schwarzeneggerem, paczka czipsów. Jeżeli zastanawiacie się czy sięgnąć po ten album, odpowiedzcie sobie na pytanie czy aktualnie wolicie obejrzeć Niezniszczalnych i napić się piwa czy Osiem i pół i lampkę drogiego wina. Jeżeli macie ochotę na pierwszy zestaw to nie znajdziecie wiele lepszych (elektronicznych) produkcji niż The World of Faderhead.

Reklamy

About Jimmy Magnetar

ripping iron from your blood

Dyskusja

Brak komentarzy.

Let Me Hear You Scream

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Mój styczniowy hicior, nawet "Rimbaud Eyes" Dum Dum Girls nie wkręciło się bardziej niż ta prosta, lecz obdarzona niesamowitą atmosferą piosenka.

Na pełen ekran:

%d blogerów lubi to: