//
Read Between The Lies
Artykuły

Dekada alternatywnej elektroniki – historia Alfa Matrix w pigułce

Niektórzy pasjonaci muzyki nie zostali obdarzeni talentem i potencjałem twórczym, ale nie potrafią usytuować się jedynie jako bierni słuchacze. Tak powstał ten portal, tak powstają ziny, tak też powstało wiele wytwórni, a popularność niektórych z nich jest nie mniejsza niż wyprzedających duże koncerty kapel. Roadrunner, Geffen, Dischord, w Polsce chociażby Mystic – każdy dla kogo muzyka to nie tylko słuchanie zna te nazwy. W elektronicznym świecie synthpopu, EBM i innej mrocznej elektroniki takim filarem jest Alfa Matrix.

Benoît Blanchart i Séba Dolimont – to nazwiska twórców Alfa Matrix, ale także autorów pierwszego projektu związanego z wytwórnią. Muzyczną działalność rozpoczęli na siedem lat przed urzeczywistnieniem marzenia o własnej wytwórni – w 1993 roku. Debiutancki album Aiboforcen (Elixir Lytique) wydała wytwórnia Celtic Circle Productions, ale obecnie dostępny jest jako numer jeden w katalogu Alfy. Brzmienie tego materiału jest dzisiaj bardzo archaiczne, a inspiracje Front 242 aż nazbyt uwypuklone. Wraz z kolejnymi albumami brzmienie grupy łagodniało, a to głównie za sprawą Anne-Laure H. – wokalistki, która zasiliła szeregi Aiboforcen przy drugiej płycie. Historia kapeli nie opiewa w spektakularne sukcesy i mimo nie ogłoszenia rozpadu ostatni news z oficjalnej strony Aiboforcen pochodzi z 2004 roku, czyli mniej więcej z okresu, w którym Alfa Matrix stała się najpopularniejszą wytwórnią dla twórców i odbiorców ponurej elektroniki.

Oficjalnie Alfa Matrix powstało w sierpniu 2001 roku w Brukseli, już na samym starcie mieli podpisane umowy dystrybucyjne z EFA Medien GmbH (na Niemcy, Austrię i Szwajcarię) oraz na resztę państw poprzez włoskie Audioglobe. Do końca roku Benoît i Séba wydali 4 albumy, każdy w wersji podstawowej oraz wzbogaconej o dodatkowe nagrania.

Pierwszym wydawnictwem Alfy była europejska wersja debiutu Hungry LucyApparitions (na starym kontynencie dostępna jako Apparitions:Revisited). Zespół działał wówczas już od trzech lat, a do jego powstania doprowadził przypadek – War-N Harrison pracował przy tribute albumie Depeche Mode, koniecznie chciał aby do utworu Blue Dress zaśpiewała kobieta. Jak nie trudno się domyśleć wybór padł na Christa Belle, a współpraca była na tyle przyjemna, że zaowocowała powołaniem regularnego projektu.
Nazwa „Hungry Lucy” pochodzi od historii o duchu zmarłej w 1792 roku Lucy Ryan, rzekomo objawiające się widmo wciąż upomina się o posiłek. Jak nie trudno się domyśleć muzycznie duet odwołuje się w dużej mierze do twórczości Depeche Mode. Idąc za porównawczym tropem można jednak dorzucić także Portished czy Switchblade Symphony, co w efekcie daje oryginalną triphopowo-synthpopowo-darkwave’ową miksturę. Oficjalna strona duetu również kończy się na wpisie z 2004 roku. Z innych źródeł wiadomo, że wówczas „Głodna Lucy” zarejestrowała ostatni materiał dla Alfa Matrix, a wydany sześć lat później krążek Pulse of the earth (nieodpłatnie dostępny w internecie na zasadach licencji Creative Commons) okazał się zdecydowanym odejściem od sceny dark independent w stronę czysto trip-hopową.

W niespełna miesiąc po wydaniu pierwszego materiału, ukazał się kolejny krążek – tym razem eksperymentalny projekt IDM o nazwie Mnemonic. Kolejne wydawnictwo – Sons palliatifs, debiut Aiboforcen w barwach własnej wytwórni – trafiło do katalogu na początku listopada. Pierwszy rok działalności Alfy zamknął natomiast War amerykańskiego duetu Regenerator.

Patrice Synthea i Wrex Mach powołali Regenerator dziewięć lat wcześniej, a ich kontrakt z Alfa Matrix był pierwszym dużym sukcesem wytwórni. Współpraca wyszła obydwu stroną na dobre – War okazał się zdecydowanie najlepszym krążkiem w dotychczasowej karierze kalifornijskiego duetu. Jak sam tytuł wskazuje, materiał był ściśle związany z tematyką wojenną. Jego wydźwięk wzmocniły wrześniowe wydarzenia z Nowego Jorku, mające miejsce kilka godzin po zakończeniu nagrań do War. Patrice i Wrex znani są z fatalnych okropnych sesji zdjęciowych, ale także jako jedna z pierwszych kapel grających agresywną elektronikę z podziałem na wokal żeński i męski.

Na początku 2002 roku wytwórnia wydała dwupłytową składankę Cyberlab v3.0. Materiał trafił do wielu DJów w krajach Beneluksu, a w dalszej kolejności także Europy i Stanów Zjednoczonych. Wkrótce całkowicie wyczerpał się jego nakład, a w większości alternatywnych dyskotek wybrzmiewały ponure elektroniczne dźwięki Cyberlab. Male or Female, Nebula-H, Epsilon Minus, Neikka RPM – to tylko kilku artystów, których utwory trafiły na album, a którzy później zasilili szeregi Alfa Matrix.

Epsilon Minus to istniejący niespełna cztery lata projekt kanadyjskiego producenta Bogarta Shwadchucka. Muzycznie są to rewiry niebezpiecznie bliskie mainstream’owego techno czy dance’u, co najprawdopodobniej jest główną przyczyną zakończenia działalności duetu. Solowa działalność Bogarta to powielanie typowych schematów, znacznie ważniejsza okazała się kariera drugiej połowy Epsilon Minus – Jennifer Parkin, znanej później jako Ayria.
Działalność Parkin opierała się o nowy styl – syntezę industrialu i aggrotech z electroclashem i klimatem nowej fali lat 80. Sama artystka przez wiele lat była ikoną gotyckiej elektroniki, a jej styl glam-punkowej lolity kopiowało wiele późniejszych wokalistek (chociażby Emilie Autumn). Co ciekawe Ayria rozpoczęła działalność muzyczną dopiero po zdobyciu tytułu licencjackiego na wydziale matematyki Uniwersytetu Waterloo.
Z Alfa Matrix związana jest do dzisiaj, a w najbliższym czasie ukaże się jej czwarty krążek Plastic Makes Perfect.

W październiku 2002 roku ukazały się dwa wydawnictwa projektu Male or Female (znanego też jako Morf) – EPkę And failed destrucion i długogrający album ...Recalled moments. Nie jest to materiał wybitny, ale ważny ze względu na nawiązanie współpracy Alfy z Danielem Bressanuttim i Patrickiem Codenysem – muzykami odpowiedzialnymi za brzmienie kultowego Front 242.
Półtora roku później nakładem Alfa Matrix ukazała się reedycja debiutu frontu z 1982 roku – Geography. Każdy z czytelników, któremu chociaż odrobinę znana jest scena dark independent musiał słyszeć o tej belgijskiej formacji. Dla reszty dwa zdania wyjaśnienia: to właśnie Front 242 po raz pierwszy użył nazwy EBM (electronic body music) do opisania opartej na metrum cztery-czwarte agresywnej (podobnej w budowie do utworów rockowych) elektronicznej muzyce. Termin pojawiał się wcześniej (m.in. muzycy Kraftwerk określili nim krążek Die Mensch-Maschine), ale dopiero Front 242 uczynił z niego nazwę gatunku.
Współpraca Alfy z muzykami frontu układała się na tyle dobrze, że Jean-Luc De Meyer (wokalista 242) postanowił za jej pomocą wydać także swój poboczny projekt – 32crash. Nieuczciwie byłoby jednak napisać, że jest to grupa wodzowska z De Meyerem na czele. W równym stopniu tworzą ją także Len Lemeire (znany jako Implant) oraz Jan D’Hooghe (perkusista Vive la Fête, często wspierający także projekt Lemeire’a).

Debiut 32crash ukazał się w 2007 roku, 5 lat po Male or Female. W tym czasie Alfa Matrix zdążyła już wyrosnąć na dominującą europejską wytwórnię dark independent i wypromować wiele projektów. Kolejnym (po wydawnictwach Male or Female z 2002 roku) był Nebula-H. Duet (a przez pewien czas trio) wydał trzy albumy – żaden nie okazał się przełomowym sukcesem. Deranged Psyche i Mika Goedrijk nadal działają jako Nebula-H, ale ich twórczość bez wyrzutów sumienia można postawić na dolnej półce.

Jeszcze przed końcem roku wytwórnię wzmocnił kolejny lokalny transfer – kontrakt z belgijskim Implant. 29 listopada ukazała się jego czwarta (pierwsza dla Alfa Matrix) płyta – Planet Euphoria. Do dzisiaj Len Lemeire wydał 8 albumów i 7 EPek, jest członkiem opisywanego wyżej 32crash, a także przez 5 lat towarzyszył Anne Clark podczas koncertów. Implant zawsze był nieco w cieniu „wielkich gwiazd” pokroju Front 242 czy And One, ale z łatwością wciągał na swoje wydawnictwa najlepszych, m.in.: Jean-Luca De Meyera, Angelspit, Dirka Da Davo (The Neon Judgement), Unter Null, Ayrię czy Anne Clark.

Pierwsza połowa 2003 roku to nowe wydawnictwa Hungry Lucy, Male or Female, Epsilon Minus i Regenerator, ale także nowa postać w wytwórni – Glis. Pochodzący ze stolicy grunge’u Shaun Frandsen jest jedynym stałym muzykiem projektu, lecz rozpoczynał działalność razem z Andreą Ashdown (zrezygnowała na rzecz prób zaistnienia w rozrywkowym światku Las Vegas). Ashdown odeszła jeszcze przed podpisaniem kontraktu z Alfa Matrix, a skład Glis przez długi czas uzupełniali Carsten Pedersen (klawisze) i Mile Wimer (perkusja).
Shaun przyjaźnił się z Jennifer Parkin i podjął się produkcji jej solowego debiutu – Debris. Razem z Wimerem byli pierwszymi muzykami występującymi z Ayrią, często grając przed/po niej jako Glis. Skład Glis diametralnie zmienił się po nagraniu albumu Nemesis (2005r.) i przy okazji wspólnej trasy z Combichrist. Poza Frandsenem w grupie był tylko Karloz M. (z projektu Manufactura), ale i on nie zagościł na długo – po dwóch tygodniach trasy został aresztowany na pokoncertowym afterparty. Z pomocą przyszedł ówczesny klawiszowiec Combichrist – Syn M. Panowie musieli przypaść sobie do gustu, bo po zakończeniu trasy Glis chwilowo zawiesił działalność, a Shaun dołączył do składu kapeli Andy’ego LaPlegua. To jednak okazało się niewystarczającym zajęciem, więc jesienią 2007 Frandsen zasilił (na 20 koncertów podczas trasy w Ameryce Północnej) VNV Nation.
Latem 2008 roku z nieznanych przyczyn zmarła Andrea Ashdown. Mimo że nigdy nie stanowiła ważnego elementu Glis, Shaun postanowił zakończyć działalność projektu. Aktualnie tworzy muzykę z pogranicza elektroniki i post-punka pod szyldem Sudden Death Over Time.

25 czerwca 2003 roku ukazał się album jednorazowego projektu Bruderschaft pod tytułem Forever, zawierający wyłącznie tytułowy utwór, ale w aż jedenastu remixach (w wersji dwupłytowej w dwudziestu czterech). Swoje wersje Forever przygotowali m.in. [:SITD:], Heiko Maile (Camouflage), Grendel, Patrick Codenys (Front 242), Colony 5 czy Angels & Agony. Skąd taki nietypowy pomysł? Odpowiada za niego Rexx Arkana, DJ i lider FGFC820. Niedługo po śmierci ojca postanowił zarejestrować charytatywny materiał na rzecz walki z rakiem. Wstępnie chęć udziału w nagraniu wyrazili Ronan Harris (VNV Nation) i Joakim Montelius (Covenant), ale napięte terminy ich macierzystych formacji odwlekły sesję o kolejne dwa lata. Wtedy to dołączył Sebastian Komor (m.in. Icon of Coil, Zombie Girl czy Komo Kommando) i Stephan Groth (Apoptygma Berzerk). Album zebrał 50.000 dolarów, a dostrzegając jego potencjał Arkana postanowił wznowić działalność charytatywną w 2005 roku. Mimo nowego składu – Johann Sebastian (State of the Union), Sebastian Komor i Tom Shear (Assemblage 23) – nie udało się zarejestrować następcy Forever. W 2011 roku zespół wystąpił na Kinetik Festival prezentując wcześniej niepublikowany materiał, na chwilę obecną nie wiadomo czy będą dalsze koncerty lub nowe wydawnictwo.

Na koniec roku Alfa zaprezentowała nowość w swoim katalogu artystów – projekt Seize. The other side of Your mind, drugi krążek tego londyńskiego zespołu, to poszerzenie zasięgu oddziaływania wytwórni – obok porównań do przeróżnych projektów EBM i Futurepop, recenzenci bardzo często powoływali się na wyraźne inspiracje Massive Attack czy Kosheen (głównie za sprawą głosu Sandrine Gouriou). Mimo ciągłej aktywności (ostatni album ukazał się w 2009 roku) i solidnego materiału, Seize jest jedną z tych grup, których nazwa zawsze umieszczana jest u dołu plakatów koncertowych.
Nieco większym zainteresowaniem cieszył się poboczy projekt muzyków Seize – O.V.N.I. Była to jednorazowa (płyta Objet volant non identifié z 2005 roku) podróż w ponure rewiry porównywane przez media do m.in. Covenant, Haujobb czy Seabound.

Dużo lepiej radzą sobie głośne, rytmiczne i agresywne projekty wydawane pod szyldem Alfa Matrix: chociażby pierwszy krążek z 2004 roku – The Gemini Prophecies Neikka RPM, pogranicze EBM i techno w wykonaniu Diskonnekted (od 2005 roku w Alfie), reklamowane jako kobieca odpowiedź na Suicide Commando Unter Null (od 2005), industrialno-tanecznego Headscan (od 2005 roku), EBM z mocnym akcentem militarnym Dunkelwerk (od 2005 roku), mocno gitarowe I:Scintilla (od 2006 roku), reklamowani jako podopieczni Skinny Puppy Inure (od 2006 roku), projekt dwóch byłych muzyków Punish Yourself – Tamtrum (od 2006 roku), inspirowane z jednej strony Tiamat a z drugiej KMFDM Mind:State (od 2006 roku), norweski electro-rock Essence of Mind (od 2008 roku), bliskie techno łupaniu Krystal System (od 2008 roku) czy znane z charakterystycznego twardego niemieckiego wokalu żeńskiego Crisk. (od 2007 roku).

W 2004 roku przestał obowiązywać przymus niepublikowania muzyki nałożony przez wcześniejszą wytwórnię Plastic Noise Experience. Claus Kruse – lider projektu – natychmiast to wykorzystał i związał się umową z Alfa Matrix. Na początku lat 90. P.N.E. było wymieniane jednym tchem z innymi znanymi grupami alternatywnej sceny Nimiec – Project Pitchfork, Das Ich czy The Eternal Afflict. Po długiej przerwie w działalności Claus musiał budować swoją pozycję od zera. Teraz powinienem napisać, że fani Plastic Noise czekali na swojego idola sprzed lat i zarażali swoim uwielbieniem kolejne pokolenie. Niestety powrót P.N.E. to nie powrót Black Sabbath, a rozpoznawalność marki Clausa nigdy już nie przełożyła się na jego popularność.
Zdecydowanie mocniej osadzony w stylistyce EBM był solowy projekt Steffena Gehringa, członka koncertowego składu Plastic Noise. Wraz z Julią Beyer (wokalistką Inside, pobocznej kapeli Darrina Hussa z Psyche) powołał Technoir, które zadebiutowało w katalogu Alfa Matrix mini-albumem Manifesto w 2006 roku. Projekt okazał się jednak tylko jednorazową odskocznią i zakończył działalność na pierwszym długogrającym materiale Deliberately fragile z 2007 roku.

W czerwcu 2004 roku Mike Johnson zaciągnął na pokład wytwórni dwa ze swoich projektów – Sero.Overdose i Virtual Embrace.
Ten pierwszy założył z André Hartungiem i Oliverem Sengerem w Berlinie i niemal natychmiast zyskał lokalną popularność (a jak jest się popularnym w Berlinie to tak jakby było się popularnych w całym elektronicznym świecie). Alfa wydała drugi album Sero.Overdose – No time for silence, który został odebrany jako odejście od impulsywnej łupanki w stronę przemyślanych kompozycji. Kontrakt z belgijską wytwórnią wygasł w 2008 roku, do tego czasu ukazały się jeszcze dwa krążki projektu, a obecnie Sero pozostaje bez wydawcy i znaczącej aktywności muzycznej.
Kariera Virtual Embrace była jeszcze krótsza – zakończyła się w 2005 roku z bilansem dwóch albumów i dwóch EPek, stylistycznie silnie nawiązujących do aggrotech i EBM.
Aktualnie Johnson skupił całe swoje producenckie i DJskie zdolności na niezwiązanym z Alfą projekcie, ale bardzo popularnym – Agonoize.

Przypadkowo Alfa Matrix stała się ulubioną wytwórnią dla muzyków powołujących swoje poboczne projekty (często później wciągających także swoje macierzyste formacje). Tak było również w przypadku znanego z Klinik Erica van Wonterghema i jego Monolith.
Muzyka duetu (druga postać to Hilde Ivens) jest na tyle eksperymentalna, że wychodzi poza granice IDM. Do dzisiaj jedyna szufladka do jakiej się mieści to swoja własna, którą wypełnia po same brzegi. Jak nie trudno się domyśleć, w zamierzeniu odstawanie od wszelkich standardów miało dać początek nowemu muzycznemu ruchowi (powtórka z historii EBM i Front 242), ale skończyło się na mocno awangardowym i osamotnionym projekcie. Mimo wielu pozytywnych recenzji projekt umarł naturalną śmiercią po dwóch wydawnictwach (15 seconds z 2004 roku i Talisman z 2006 roku).

22 listopada 2004 roku Alfa Matrix wydała EPkę pierwszego (i jak na razie jedynego) polskiego zespołu w swoich szeregach – Agonised by Love.
Projekt powstał siedem lat wcześniej, udowadniając, że elektroniczna muzyka z Białegostoku nie koniecznie musi być związana z Disco Polo. Duet Rafał Tomaszczuk i Mariusz Gryciuk tworzyli a domowych zaciszach debiutancki materiał do 2002 roku i pierwszego demo – Blindness. Współpracę z belgijskim wydawnictwem zaczęli od EPki Close behind You (listopad 2004) i pełnego albumu All of white horizons (styczeń 2005). Lubująca się w porównaniach w notkach prasowych Alfa, przyrównywała Agonised do m.in. Clan of Xymox i Dioramy.
Przed nagraniem drugiego krążka zespół opuścił Gryciuk, a dołączyli Wojtek Pawłowski (gitara) oraz odpowiedzialny za elektronikę Bartek H_12 Hervy, znany dzisiaj przede wszystkim z Blindead oraz jako twórca najstarszej polskiej imprezy gotyckiej +TOG (wcześniej Temple of Goths). Lovesick society ukazało się w maju 2008 roku i póki co nie doczekało się następcy.

W październiku 2005 roku wytwórnię zasilił jeden z najważniejszych muzyków EBM – Claus Larsen, znany jako Leæther Strip.
Pierwsze oficjalne wydawnictwo duńskiego producenta ukazało się w 1989 roku, a pierwsze demówki datowane są na 1982 i 1984 rok. Jego kariera toczyła się więc niemal równolegle z pionierami z Front 242. Podobnie jak w przypadku Plastic Noise Experience nieporozumienia z wcześniejszą wytwórnią zmusiły Clausa do muzycznego milczenia między 2000 a 2005 rokiem. Powrócił z EPką Suicide Bombers, a zaraz później z dwupłytowym albumem After the Devastation. Do dzisiaj wydał dla Alfy 7 albumów i 5 mini-albumów.
Claus bardzo szybko (1991 rok) powołał do życia poboczny projekt Klutæ (początkowo Klute) dając w nim upust fascynacją industrialnym metalem. Jako Klutæ wydał dla Alfy jeden album i jedną EPkę.

Również po pewnym okresie nieaktywności (ale tylko czteroletnim) z nowym wydawnictwem powrócił duet Mentallo & the Fixer, czyli bracia Gary (Mentallo) i Dwayne (The Fixer) Dassing. Nazwa duetu została zapożyczona od imion mało znanych postaci z komiksowego uniwersum Marvela.
Mentallo & the Fixer to po Front 242 i Leæther Strip kolejna kultowa kapela z lat 80., która za najlepsze medium swego dalszego rozwoju obrała wytwórnię Alfa Matrix. Niestety pochodzący z teksasu bracia rozeszli się siedem lat przed wydaniem Commandments for the molecular age (debiutu dla Alfy), a za znanym szyldem krył się tak naprawdę tylko Mentallo i muzycy sesyjni. Po wydaniu EPki ukazał się jeszcze długogrający krążek Enlightenment through a chemical catalyst i mimo dobrych recenzji i entuzjazmu fanów działalność projektu ponownie została zawieszona.

Kolejnym ważnym wydawnictwem z 2006 roku był debiut Zombie Girl – Renee Cooper. Początkowo projekt był duetem Renee z jednym z najbardziej cenionych producentów dark electro (a prywatnie jej mężem) – Sebastianem Komorem. Swojskie brzmienie imienia i nazwiska nie jest przypadkiem, Komor urodził się w Zabrzu, ale jako pięciolatek przeprowadził się z rodziną do Norwegii. Tam poznał Andy’ego LaPlegua, dzisiaj najpopularniejszą postać dark independent, a wówczas lidera projektu Icon of Coil, do którego Komor został zaproszony. Poza Icon, Zombie Girl i wspominanym Bruderschaft, Sebastian nagrywał także pod nazwami Helheim, Monofader, Squarehead, Moonitor i Komor Kommando.
Ten ostatni to aktualnie najbardziej aktywny projekt Sebastiana, a tegoroczny album Oil, steel & rhythm to jeden z najlepszych albumów EBM jakie powstały. Intencją przyświecającą Komora Kommando było stworzenie muzyki, która doprowadziłaby klubowiczów do czystego szaleństwa i trzeba przyznać, że zdolności Komora w 100% pozwoliły mu na wypełnienie zamierzonego planu.
Rozwód Renee i Sebastiana zakończył ich współpracę w zaognionej atmosferze. Projekt Zombie Girl nadal jest aktywny, lecz po odejściu Komora nie ukazało się żadne nowe wydawnictwo.

Kolejna nowa kapela w szeregach Alfy reklamowana była jako najważniejszy gothic rockowy zespół w Belgii. Trudno nie przyznać, że Star Industry w Belgii jest bezkonkurencyjne, wystarczy, że każdy z was pomyśli o jakimkolwiek innym gothic rockowym zespole z Belgii… Faktycznie występowali na najważniejszych gotyckich festiwalach i u boku szeregu sław wymienianych w notce biograficznej, ale zawsze byli pozycjonowani jako ciekawostka – zasłużony, ale mało znany gość z Beneluksu. Last crusades i Black angel white devil to tytułu dwóch ostatnich krążków Star Industry (odpowiednio 2007 i 2008 rok), obydwa wydane przez Alfa Matrix.

Można by odnieść wrażenie, że o popularności Alfa Matrix stanowiły istniejące na długo przed nią projekty, ale Benoît i Séba nie koncentrowali się wyłącznie na przyciąganiu zasłużonych artystów. Najlepszym dowodem na to jest włoski duet Helalyn Flowers, którego debiutancka EPka – Plaestik – reklamowana była jako najgorętsza pozycja 2007 roku.
Noemi i Max idealnie wstrzelili się w młodzieżową electro-rockową nutę i wizerunek z pogranicza gotyckiej elegancji i emo. Starzy wyjadacze oczywiście obruszali się i pogardzali chwytliwymi melodiami Helalyn Flowers, ale młode pokolenie szybko podchwyciło to co z zamierzenia było skierowane właśnie do nich. Jednocześnie wytwórnia sprawdziła się jako medium niosące wszelakie odmiany gotyckiego grania i nie zamknęła się na wąską podgrupę „prawdziwych” fanów. Włosi odwdzięczyli się natomiast kolejnymi trzema bardzo dobrze sprzedającymi się wydawnictwami.

Brawa dla Alfy należą się nie tylko za transformatywność umysłów, ale także za otwartość na projekty „niezachodnie”. Dowodem jest chociażby rodzime Agonised by Love, ale także białoruskie Diffuzion, które do katalogu wytwórni wprowadziły albumy Bodycode (2008 rok) i Winter Cities (2011 rok). Sesje fotograficzne wschodnich sąsiadów są co najmniej tak marne jak sesje Regenerator, ale analogicznie muzyka jest na przyzwoitym poziomie. Diffuzion nie należy do popularnych projektów, więc nie będę wymieniał tych jeszcze mnie znanych, z których wywodzi się Fof, Xev i Taelih. Pierwszy krążek wydali bardzo niskim nakładem w 2007 roku i to właśnie ten materiał zaowocował kontraktem z belgijskim wydawnictwem. Najnowszy album wciąż jest gorący, ale nic nie wskazuje na nagły przełom w karierze białoruskiego tria.

Wcześniej w jednym zdaniu wspomniałem o Unter Null, byłoby jednak wielką niesprawiedliwością z mojej strony nie zaznaczyć, że od 2005 roku był to jeden z najlepiej sprzedających się projektów Alfa Matrix. W połowie 2008 roku Erica Dunham (czyli Unter Null) postanowiła odpocząć od potężnych bitów i agresywnego wokalu na rzecz nowego projektu – Stray. W tym wcieleniu wydała tylko jeden album – Abuse by proxy – którego eklektyczna zawartość nawiązuje do początków EBM, elektroniczno-ambientowych klimatów w stylu Delerium czy trip-hopu spod znaku Portished. Fani twórczości Dunham ochoczo kupowali płyty, ale na chwilę obecną artystka nie jest zainteresowana powrotem do swojego melancholijnego alter ego.

Twórcy Alfa Matrix pokazali, że trzymają ręce na pulsie współczesnej elektroniki szybko wychwytując obiecujący projekt Psy’Aviah i wciągając go na listę swoich kapel. Trio Emélie Nicolaï, Yves Schelpe i Kristof De Clerck wydało wcześniej album Creationism i wygrało konkurs belgijskiej stacji radiowej Studio Brussel. Entertainment industries – wydane już dla Alfy i wyprodukowane przy wsparciu Lena Lemeire – okazało się jeszcze większym sukcesem i wepchnęło Psy’Aviah do Top 20 The Next Big Thing stacji BBC. Tak jak większość kapel Psy’Aviah w dalszym ciągu wydaje swoje nagrania poprzez Alfa Matrix, a na chwile obecną ma ich na koncie cztery.

W lutym 2010 roku kolejny z wielkich projektów nawiązał współpracę z Alfą, tym razem było to Nitzer Ebb. Kultowa angielska formacja nagrała dla belgijskiej wytwórni swój najnowszy album Industrial Complex, na którym gościnnie wystąpił Martin L. Gore (wiadomo z jakiego zespołu) oraz pojawiły się remixy m.in. Komor Kommando, Leæther Strip i Implant. Był to dziesiąty krążek w ich blisko trzydziestoletniej karierze, a otwierający go numer Promises trafił na soundtrack do filmu Piła VII oraz do serialu NCIS.

Przez ostatnie dwa lata przez wytwórnie przewinęło się wiele debiutujących i świeżych projektów, m.in. estoński aggrotech/industrial Freakangel, norweski duet EBM Kant Kino, nowy projekt Nadine Engel z Acylum – HausHetaere, duet byłych muzyków Ikon i Suspiria – Razorfade, futurepopowy Halo in Reverse, bardzo popularny wśród młodszych słuchaczy Alien Vampires, łączący techno z industrialem i housem Studio-X czy jedno z lepszych wydawnictw EBM dekady Street preacher Malakwa.

Najnowszą partię albumów Alfa wydała 25 listopada 2011, były to krążki Diffuzion, Neikka RPM oraz Psy’Aviah. Tradycyjnie wszystkie dostępne w wersjach podstawowych, dwupłytowych i ekskluzywnych. Niewiele współczesnych wydawnictw może pozwolić sobie na takie działania, ale Belgowie znaleźli swoją niszę, dla której ich premiery są wyrocznią i wyznacznikiem współczesnych trendów w mrocznej elektronice. Najważniejsze jest jednak to, że Alfa Matrix aktywnie uczestniczy w tworzeniu swojej sceny, nie jest pozbawionym skrupułów i zainteresowania w muzyce wydawcą wysysającym pieniądze od zespołów i ich fanów. Dla mnie każda pozycja w katalogu Alfa Matrix jest obowiązkowa.

Advertisements

About Jimmy Magnetar

ripping iron from your blood

Dyskusja

Brak komentarzy.

Let Me Hear You Scream

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Mój styczniowy hicior, nawet "Rimbaud Eyes" Dum Dum Girls nie wkręciło się bardziej niż ta prosta, lecz obdarzona niesamowitą atmosferą piosenka.

Na pełen ekran:

%d blogerów lubi to: