//
Read Between The Lies
Recenzje

Kombajn do Zbierania Kur po Wioskach „Karmelki i gruz”


Kombajn do Zbierania Kur po Wioskach
Karmelki i gruz
Mystic Productions, 2011

Mimo mojego otwartego nastawienia do prawie każdej muzyki, są takie kapele, którym z góry nie daję szans przy nowych wydawnictwach. Tak mam np. z Metallicą i tak mam też z Kombajnem, ale coś mnie podkusiło i jednak sprawdziłem jak się polski britpop ma. Teraz jestem winien Hetfieldowi i spółce przesłuchanie wszystkiego co wydali po S&M.

Jest taka tendencja u polskich alternatywowców, że tworzą idiotyczne zdania, które często są dużo bardziej eksperymentalne niż ich muzyka. Z tym kojarzy mi się nazwa Kombajn […]. Jeszcze inna typowa cecha to odwoływanie się do „fajnych” dziecięcych skojarzeń typu trzepak czy Bolek i Lolek. Z tym kojarzy mi się nazwa Karmelki i gruz. Bogaty w uprzedzenia przystąpiłem do słuchania.

No i zaczyna się: „królowa wojna / gołębie zbroją skrzydła w broń / z zapasem morfiny liczą moje pióra / niszcz moje gniazdo gwałć mnie i kochaj / niszcz moje miasto / zima to okres lęgowy ptaków / lecą gniazda czerwonych mew / uraduj się / uratuj się / lecą gniazda czerwonych mew / ślij S.O.S S.O.S S.O.S S.O.S / zima to okres lęgowy ptaków / zima to okres lękowy ptaków”. Koszmarek, na który byłem przygotowany, więc kiwam głową przytakując sobie samemu. Coś jest jednak nie tak jak zaplanowałem. Mijają dwie minuty Gwiezdnej tragedii, a ja nadal kiwam i łapię się na tym, że kiwam do muzyki, a nie utwierdzając się w swoich stereotypach.

Kolejny utwór – „Zawiń w papier mnie / w noc kaskaderów / ślub kaskaderów”, umysł broni się, ale ciało ulega świetnemu wokalowi Marcina Zagańskiego. Dopiero wtedy mnie uderza – przecież to nie jest kopia Myslovitz, której się spodziewałem! Więcej tutaj naleciałości shoegazeowych czy post-rockowych, niż brytyjskiego rocka. Jeszcze zanim po raz pierwszy kończę Kaskaderów, refren: „Miłość to horror / więc znajdź kwiaty na trupach we mnie / miłość to porno / więc chodź tu, pokochaj siebie” wbija się w głowę jak wybitnie nachalny kleszcz.

Gitara z Pistoletów powoduje, że zapominam o uprzedzeniach i słucham dalej jakby nie był to Kombajn, za którym nie przepadałem, a jakiś zupełnie nowy über Kombajn. Do samego końca tylko teksty czasem wytrącają mnie z muzycznej euforii. Nie mam problemu z akceptacją wysokiego poziomu abstrakcji, ale jej przejadła mi się i kolejne jej porcje powodują odruch zwrotny. To jedyne co mogę wytknąć Karmelkom i gruzowi.

W międzyczasie przesłuchałem St.Anger i Death Magnetic – Hetfield i spółka mogą nosić gitary kombajnom.

Advertisements

About Jimmy Magnetar

ripping iron from your blood

Dyskusja

Brak komentarzy.

Let Me Hear You Scream

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Mój styczniowy hicior, nawet "Rimbaud Eyes" Dum Dum Girls nie wkręciło się bardziej niż ta prosta, lecz obdarzona niesamowitą atmosferą piosenka.

Na pełen ekran:

%d blogerów lubi to: