//
Read Between The Lies
Recenzje

Ritualz „Ghetto Ass Witch”


Ritualz
Ghetto Ass Witch
wydanie własne, 2011

Rok 2011 jest wyjątkowo sprzyjający dla zaciskania więzi między muzyką offową/alternatywną a dark independent. Ponure naleciałości budują atmosferę debiutów Esben and the Witch i Emiki, a nawet wkradły się w twórczość nowego Gang Gang Dance. Ritualz robią krok dalej i wykluczają możliwość zakwalifikowania ich do jakiegokolwiek gatunku.

Dziennikarzom nie straszne są jednak takie wytwory. Gdyby Ritualz było niemieckim projektem pewnie dostaliby metkę z napisem krautrock (ewentualnie post-kraut) i dla świętego spokoju wylądowaliby między Klausem Schulze a Cluster. Niestety mamy do czynienia z Meksykaninem. Skończyło się więc na wykreowaniu nowej etykiety – witch house, co można rozumieć zarówno jako „dom wiedźmy”, jak i „house wiedźmy”. Jak wszystkie powstające gatunki, także ten jest maksymalnie eklektyczny. Dominują tutaj dźwięki rytualnego ambientu, darkwave, noise i idm, ale doszukać można się także ebm, dronów, dubstepu, a nawet black metalu. Kryterium zaczerpywania inspiracji nie dotyczy wyłącznie brzmienia, ale przede wszystkim okultystycznego klimatu grozy. Z wszystkich „nawiedzonych” projektów to właśnie Ritualz najumiejętniej kreują złowieszczą wizję.

Być może znacie projekt pod inną nazwą, ich symbolem – †‡†. Większość witch housowych projektów używa podwójnego nazewnictwa (np. Mourning Star to ▼□■□■□■), część tylko znakowego co uniemożliwia ich odczytanie. Niedostępność, tajemniczość i świeżość nowego gatunku, z jednej strony przysporzyły mu fanów wszystkiego tego co mało znane (nie chcę używać zdewaluowanego określenia „hipsterów”), a z drugiej wrogów wykluczając witch house jako muzykę.

To tyle tytułem przydługiego wstępu. Przesłuchiwanie Ghetto ass witch polecam wyłącznie tym, którzy są otwarci na każdy gatunek muzyczny albo tym, którzy gatunki mają gdzieś. Track lista zdaje się być ułożona jakościowo – od najlepszego kawałka do najgorszego (przy czym ten ostatni i tak jest bardzo dobry). Ritualz otwiera album wprowadzeniem w ponury świat meksykańskiego producenta. Wyraźna linia melodyjna pojawia się dopiero pod koniec ścieżki, początek to mantra oparta na dźwięku syntezatora. Suicide Commando czy Hocico (rodacy z Mexico City) nie powstydziliby się takiego kawałka. A już na pewno chętnie podkradliby rytmiczny, wręcz dyskotekowy, Baba Vanga. Zresztą nie tylko oni, odpowiednio zmodernizowany pasowałby zarówno do Skrillexa, jak i Shpongle. Utwór tytułowy to swoisty hit, na Last.fm był przesłuchiwany ponad dwa i pół tysiąca razy w ciągu ostatnich sześciu miesięcy. Nie dużo mniej ma przedostatni numer – Laguna – który został udostępniony do darmowego pobierania. Ghetto ass witch zamyka Star magick, utwór odstający od reszty bo silnie inspirowany black metalem. Vocoderowemu growlowi akompaniuje dwukop automatu perkusyjnego i syntezator imitujący siarczyste gitary. Groteskowe zakończenie świetnego albumu.

W internecie pojawiają się głosy jakoby nowe †‡† nie wnosiło nic do gatunku, co wydaje się dość śmieszne bo sam witch house ma niespełna dwa lata. Ritualz to jeden z nielicznych projektów, które dają szansę na to, że nowy wytwór muzyczny nie będzie sezonową modą, a rozwijającym się stylem. Czy to dobrze czy źle każdy oceni sam. Bez oglądania się na witch house, Ghetto ass witch jest po prostu bardzo dobrą płytą.

Reklamy

About Jimmy Magnetar

ripping iron from your blood

Dyskusja

Brak komentarzy.

Let Me Hear You Scream

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Mój styczniowy hicior, nawet "Rimbaud Eyes" Dum Dum Girls nie wkręciło się bardziej niż ta prosta, lecz obdarzona niesamowitą atmosferą piosenka.

Na pełen ekran:

%d blogerów lubi to: