//
Read Between The Lies
Recenzje

PJ Harvey „Let England Shake”


PJ Harvey
Let England Shake
Vagrant/Island Def Jam, 2011

Pisząc tę recenzję wiem już, że Let England shake zdobyło mnóstwo tytułów płyty roku 2011 i szereg innych nagród. Przy tak zmasowanym nalocie superlatyw (Metacritic wystawił albumowi ocenę 86% na podstawie czterdziestu dwóch recenzji) trudno dorzucić od siebie coś co odkryłoby nowe spojrzenie na nową PJ. Zamiast tego postaram się więc wskazać kilka najmocniejszych elementów.

Po opartym na klawiszach ostatnim solowym albumie (White chalk z 2007 roku), PJ sięgnęła tym razem po swoją rockową inkarnację. Obierając tematykę wojennej historii Anglii nie miała właściwie wyjścia, gitara lepiej naśladuje armatę nić pianino. W studiu wsparł ją znany z wcześniejszych krążków skład z m.in. Johnem Parishem (któremu w 2009 roku bardziej się poszczęściło, bo jego nazwisko trafiło na okładkę obok PJ Harvey) i znanym z wieloletniej współpracy z Nickiem Cavem Mickiem Harvey (zbieżność nazwisk przypadkowa).

Historia którą wyśpiewuje Polly nie jest przesycona patosem zwycięskiego narodu, ale opiewa w smutek i żal z budowania potęgi na zabijaniu i cierpieniu. Nie próbuje się jednak odciąć od rodaków i krytykować imperialistycznych dążeń sprzed lat. W poczuciu bezprawności dawnej agresji, Harvey pozostaje zakochana w Anglii jako miejscu i ludziach, a nie decyzjach politycznych. Esencją tego nastawienia jest utwór zatytułowany po prostu England: „I live and die through England / through England / it leaves a sadness / remedies never were within my reach / I cannot go on as I am / withered vine reaching from the country / that I love England / You leave a taste / a bitter one”.

Odwołania do przeszłości słychać także w brzmieniu Let England shake, już otwierający album tytułowy utwór wprowadza instrumentarium złożone z m.in. puzonu, melotronu czy ksylofonu (którego partia jest centralnym punktem budowy kompozycji). Również w drugim The last living rose gitara i perkusja tworzą ledwo zauważalne tło, podczas gdy charakter nadaje głos PJ i dodatkowe dźwięku (m.in. saksofon). W The glorious land proporcje odwracają się i tradycyjne rockowe instrumentarium wychodzi na przód. Gitara gra tak proste partie, że nie sposób nie poddać się im, wytypowanie tego kawałka na singiel to zdecydowanie dobry wybór. Bardzo ciekawym efektem jest wplatanie powtarzającego się kilku sekundowego fragmentu marszu na trąbce. Przy pierwszym przesłuchaniu wyjrzałem za okno w poszukiwaniu pochodu lub ćwiczącego muzyka, dopiero później zidentyfikowałem dźwięk jako jeden z wypływających z głośników.

The words that maketh murder to kolejny (w chronologicznej kolejności pierwszy) singiel z Let England shake i dalsza dominacja gitary, tyle że akustycznej. Żwawy antywojenny numer, który mocno kojarzy się z protest songami Boba Dylana z początku jego działalności. Równie udany typ na promocję całego krążka. Przy All and everyone robi się nastrojowo i ponuro, a słowo „śmierć” pada niemal w każdym wersie: „Death was everywhere / in the air / and in the sounds / coming off the mounds / of Bolton’s Ridge”. W On battleship hill Polly Jean śpiewa w najwyższych dostępnych jej rejestrach, a akompaniuje jej basowy głos Jean-Marca Butty. Całość wzbogaca dźwięk cytry. To dopiero połowa albumu, a wydarzyło się na nim tak wiele, że nie jednemu artyście starczyłoby na trzy wydawnictwa.

Próbuję odnaleźć w pamięci album, który brzmiałby podobnie do Let England shake i poruszałby tematykę wojenną, ale jedyne co przychodzi mi do głowy to death metalowe łojenie i agresywny industrial. Nie wartościuję tych nagrań negatywnie, ale w analogii filmowej są jak Rambo podczas gdy dzieło (używam tego słowa w pełni świadomości jego znaczenia) PJ to Full Metal Jacket.

Reklamy

About Jimmy Magnetar

ripping iron from your blood

Dyskusja

Brak komentarzy.

Let Me Hear You Scream

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Mój styczniowy hicior, nawet "Rimbaud Eyes" Dum Dum Girls nie wkręciło się bardziej niż ta prosta, lecz obdarzona niesamowitą atmosferą piosenka.

Na pełen ekran:

%d blogerów lubi to: